Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się proste: klient był zadowolony, podziękował za usługę. Wystarczy poprosić o opinię. „Będziemy wdzięczni za opinię.” Wysłane… i cisza.
Myślisz sobie: jakim cudem inne firmy mają więcej opinii w Google niż Ty? W czym problem? Jednak nie jest taki zadowolony? A może coś jest nie tak z produktem? A może… chodzi o strategię?
Bo w rzeczywistości nie chodzi o samą prośbę – chodzi o to, kiedy i jak prosisz. Kilka drobnych zmian wystarczy, żeby opinie zaczęły się pojawiać same.
Moment ma znaczenie
Najlepszy czas na prośbę o opinię? Tuż po wykonanej usłudze, kiedy satysfakcja klienta jest największa.
Maksymalne uproszczenie
Link + jeden klik = opinia. Nie zostawiaj klienta z zadaniem „poszukaj nas w Google i napisz recenzję”. Wyślij bezpośredni link lub pokaż QR kod na miejscu – wszystko, co minimalizuje wysiłek, działa na plus.
Podpowiedz, co napisać
Czasem klient nie wie, co wpisać. W efekcie… nic nie pisze. Krótka wskazówka typu: „Będzie nam miło, jeśli napiszesz 1-2 zdania o efekcie lub współpracy” sprawia cuda.
Przypomnienie = troska, nie nachalność
Większość klientów po prostu zapomina. Krótka wiadomość 1–2 dni później często rozwiązuje problem, bez poczucia nachalności.
Odpowiadaj na każdą opinię
Komentarz, podziękowanie, reakcja – to sygnał dla innych klientów: „tu ktoś naprawdę czyta opinie”. Kilka wpisów vs. kilkadziesiąt – zupełnie inna widoczność w Google.
System, nie przypadek
Opinie Google nie spadają z nieba. Dobrze jest działać – poprosić, usprawnić to co może być dla klienta trudniejsze – znalezienie firmy w Google albo co ma napisać w opinii.
